O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 30 stycznia 2014

biała magia.

ten styczeń to długi jest i prawdziwie styczniowy.
zimno. biało. ciemno. do domu daleko.
czy u mnie kolorowo jest?
nienienie. pewnie przez aurę zaokienną urządzam się na biało.
bo mogłam na przykład na szaro ;)
czytam o minimalizmie oraz prostocie duszy i ciała.
jak tak dalej pójdzie, będę jeść trawę, pozbędę się mebli, naciągnę na ciało giezło.

poza tym, muszę się Wam do czegoś przyznać:
cierpię na schizofrenię blogową.
czy to się leczy? ;)


14 komentarzy:

  1. i niech się już kończy, wraz z tą sesją a kysz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako wieczna studentka (to już mój 3 kierunek) rozumiem problem sesji, ech ;) ale po pojedźmy tam, cooo? :)

      Usuń
  2. Opisz objawy, coś zaradzimy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. hmm.. a więc Pani Doktor, na początku widzę chaos ... ;)

      Usuń
  4. O minimalizmie intensywnie myślałam przy okazji ostatniej przeprowadzki. Nawet trochę wprowadziłam w życie, dzięki temu przy otwieraniu szafy na korytarzu nie dostaję po głowie starą rowerową oponą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tyle ubrań, że najlepszą na nie szafą jest krzesło ;> nie mówiąc już o knigach, które leżą nawet na parapecie.

      Usuń
  5. Świat rzeczy się kurczy, a przestrzeń rozszerza.... I można tam pomieścić mnóstwo myśli?

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>