O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 11 listopada 2013

dzień chaosu.

długi weekend przetoczył się jak wielka kula śnieżna.
dnia wczorajszego udałam się na zakupy jak statystyczny Polak przed świętem,
żałując tego czynu tuż po przekroczeniu zautomatyzowanych drzwi przybytku
markowych butików i jadłodajni.

dziś w kałuży zobaczyłam swoje odbicie.
może by tak w nim zamieszkać?

szacunek to zdaje się dość niemodne obecnie słowo.
i jeszcze ta myśl zaskakująco trzeźwa, że nie należę do pokolenia Bukowskiego.

wszak nie palę.

10 komentarzy:

  1. Długie weekendy... najlepiej byłoby zaszyć się gdzieś z dala od cywilizacji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój też minął jak zwykle zaskakująco szybko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten weekend w ogóle był dla mnie taki bez sensu... ani nic szczególnego nie zrobiłam, ani nie odpoczęłam ;)

      Usuń
  3. Długie weekendy w Polsce to dziwna rzecz, co roku mam wrażenie, że jest gorzej. Tego, co działo się przed, w trakcie i po tym weekendzie to lepiej nie komentować. Wstyd mi czasem, że jestem Polką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie nie jest wstyd. Flagę wywiesiłam tradycyjnie:) i nie podpisuję się pod koncepcjami wywrotowców. Mamy wiele powodów by być dumnymi. I tego się trzymajmy w tych czasach i weekendach:)
      pozdrawiam !!!

      Usuń
    2. Manitou - mnie najbardziej irytuje ta paranoja zakupowa. ludzie szaleją, bo jedne dzień będą bez marketu. dramat socjologiczny!

      Usuń
    3. Almost - mnie nie chodzi o patriotyzm ten w szlachetnym wydaniu, tylko o otoczkę i reakcje ludzi. w nich nie ma patriotyzmu tylko konsumpcjonizm :)

      Usuń
    4. a ja wiem, do Manitou było:)
      ale wszechobecny konsumpcjonizm dopiero się zacznie. Święta za tzw pasem:) to będzie raj zakupowy. Od tej strony właśnie Świąt nie lubię !

      Usuń
  4. Moim ulubionym obrazem przed takimi weekendami są ludzie kupujący caaaaaałe paletki jogurtów! Jogurtów!!! :) ile można ich zjeść w ciągu trzech dni???


    P.S. Że też ludzie tracą energię na tworzenie takiej dramaturgii... nieustannie mnie to zadziwia :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>