O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 28 października 2013

lamp(k)a.

w ten weekend zegar pozwolił mi spać godzinę dłużej.
skorzystałam. podziękowałam. nawet się ukłoniłam.
a ostatnio, gdy stoję nago przed lustrem, widzę coraz bledsze odcięcie między tym,
co opalone, a tym, co białe.
jedynie różowe jest wino.
słusznie zabarwione i niesłusznie dobre.



28 komentarzy:

  1. ja w ten dzień wracałam z imprezy i ta zmiana czasowa była dla mnie trudna do pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jej nawet na trzeźwo nie ogarniam, tym niemniej korzystam, jak dają :D

      Usuń
  2. wino, zegar, opalone i białe...
    więcej wina poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio pijam białe cienkie włoskie. Mam taką chęć, ża opanować się nie mogę - znak to jesieni. Ot właśnie:) u mnie tak się zdarza !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. białe wloskie, powiadasz? nie pogardzę i takim ;) jesień wszak...

      Usuń
  4. Jeśli piję wino, to tylko różowe :)
    Lampa piękna. Twoja?
    Nie mam żadnych odcięć - wiecznie blada jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja generalnie na winach znam się słabo. byle półsłodkie i byle różowe. rocznik i pochodzenie mniej mnie obchodzą :)
      lampka kawiarniana, ukradkiem "pstryknięta" :)

      Usuń
    2. Ja z winem mam tak samo. ;) Wolę piwo.
      W jednej knajpie w moim mieście jest chyba identyczna lampa. Lubię przy niej siadać. :)

      Usuń
  5. A mnie zmiana czasu zdolowala, spojrzalam dzisiaj za okno o 17:24 i zdebialam, brrr
    Jesli chodzi o wino, to czerwone poprosze ;)
    A tak btw. zajrzalam na Twoj profil i juz wiem, czemu Ci sie moja Andaluzja podobala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po czerwonym notorycznie mam migreny :/
      Twoja Andaluzja zafascynowała mnie "po niebiesku i po turkusowemu" :)

      Usuń
  6. Ta lampa przypomina mi podobną i wspomnienia z nią związane... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki trochę wczesny Gierek ;) ale lubię tę knajpę z tą lampą właśnie.

      Usuń
  7. Jak ja lubię Twoje słowa, ich grę i klimat. Mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  8. To się chyba nazywa magia słów ;) z pewnością zostanę tu na dłużej, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zwał tak zwał, w każdEm bądź razie zapraszam serdecznie. wystarczy i wina, i ciepła z lampy ;)

      Usuń
  9. o! podobną lampkę pamiętam z dzieciństwa....

    OdpowiedzUsuń
  10. Klimatyczna ta lampa. Taka żeby ją postawić koło wygodnego fotela, do książki, wina i cudownego wieczoru...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dość ciężka wizualnie, w sam raz do pokoju - biblioteki :)

      Usuń
  11. dziękuję za komentarz ;) super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobną lampę miałam w swoim pokoju, dzieckiem będąc. Czerwony abażur miała i malutki stoliczek a pod nim 3 nóżki. :] Moje koty nie dały się zmianie czasu. Jak zawsze upominały się o kolację w okolicach 6 godziny, to teraz atakują kuchnię przed 5.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>