O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 31 października 2013

dynia.

nie nasadzę sobie jej na głowę.
nie wydrążę dwóch dziur, by móc patrzeć na świat.
nie upcham w nią świeczki o zapachu wanilii.

cukierek albo psikus?
to ja poproszę czekoladę z metra ciętą, bo.

bo już jutro listopad na dobre rozsypie liście, wiatr przegoni lato w cztery wiatry,
a po powrocie z cmentarza wszyscy pochylimy się nad rosołem.


22 komentarze:

  1. a płomień światłem wypełnił przestrzeń już bez lata ale z metrem czekolady
    ...

    OdpowiedzUsuń
  2. prosze cie ja nie chce zimy protestuje ,ja nie chce listopada ,ale jestem chetna na czekolade:P

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie wycinałam w dyni wesołych min, za to w tym roku zakochałam się w smaku dyniowego kremu; od tego moentu październik już będzie mi się z nim kojarzył. nie lubię za to listopada, za tę nostalgię i smutek w powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krem z dyni odkryłam i polubiłam zeszłej jesieni. teraz mam podobne do Ciebie skojarzenia :)

      Usuń
  4. z dyni to najlepsza jest zupa. z listopada najlepszy jest 11 - bo wolny dzień ...
    ech. A czekoladę to ja chętnie. Zawsze. I prawie każdą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za wyjątkiem gorzkiej również PRAWIE każdą ;)

      Usuń
  5. Z dyni też smaczne placki są :]
    Jakby za pukanie do drzwi rozdawali kokosowe raffaello w dużych ilościach to ja z chęcią, z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, za rafaello też bym się ochoczo przebiegła po swoim osiedlu :)

      Usuń
  6. Listopad to jeden z tych miesięcy w których nigdy nie umiem się odnaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, mi chyba bardziej przeszkadza październik. nawet w nazwie jest szorstki :)

      Usuń
  7. a my jednak po raz pierwszy wydrazylismy ja brutalnie , wycieli, wypelnili swieca i cieszy nasze oko :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę ją zatem obfotografować i cytatem ładnym opatrzyć jak zwykle ;)

      Usuń
  8. a my pochyliliśmy się nie nad rosołem,
    a nad Jankiem,
    spacerujac wieczorem po cmentarzu,
    tłumacząc mu tajemnicę życia
    i śmierci...
    skwitował:
    a wiec tu leżą umarli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziecięce puenty są czasem zaskakująco trzeźwe ;)

      Usuń
    2. zamieniłabym raczej"często" na "zawsze"...:-))

      Usuń
  9. Kiedyś bardzo nielubiany przeze mnie miesiąc, od jakiegoś czau... lubię i jego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo klimatyczne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamiast rosołu wolę zupę z dyni ;)
    Bardzo nastrojowe zdjęcie...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>