O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 23 września 2013

wtorek, 3 września 2013

jak Feniks z popiołów.

minęły cztery pory roku jak tu byłam.
długo / niedługo.
wszak wielcy literaci tego świata również czynili przerwy w pisaniu ;>


lato odchodzi, mili Państwo. 

poniedziałek, 2 września 2013

obecna (nie)usprawiedliwiona

dłuuugo stałam poza blogowym boiskiem, za co przepraszam.
siebie, Was, Nas.
mimo iż lato upalne było i umoczyłam dziesięć palców w jeziorze, mogło być milej, lepiej, łatwiej.
przez dwa miesiące niebytu generalnie bywałam rzadko.
wszędzie.
albo się zestarzałam, albo nie było mi to potrzebne, albo przez strach, co mnie kilkakrotnie przeleciał.
w szczerym polu EGOcentryzmu.

jutro pierwszy raz w świadomym wieku idę do szpitala.
zadaję infantylne pytania toteż:
"czy tam jest ciepła, bieżąca woda?",
"a co mam zrobić, jak będzie mi się chciało herbaty?",
"spakować papier toaletowy?",
"a będę mogła tam tuszować choć rzęsy?".

MążWłasny zapewnia, że nie jadę do szpitala polowego w Rumunii
i raczej palec cywilizacji pozwoli mi tam swobodnie egzystować.
no! :)