O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 3 lutego 2013

łańcuszek blogowy :)

Szanowna Pani-B wyróżniła mnie kiedyś na swoim blogu, za co jej bardzo dziękuję.
zwlekałam z odpowiedziami, zwlekłam, bo czasu nie miałam :)

Zasady zabawy:
-podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
-pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
-ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
-nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
-poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.



zatem wycinek z FOTOszeptów ;)

1. w wieku czterech lat wraz z kolegą ukradliśmy drabinę pokojową spod apteki i przytaszczyliśmy ją do mojej komórki. miałam wizję zrobienia z niej domku. niestety sprawa prędko się rypła.
2. idąc z kimś, zawsze muszę być po jego prawej stronie. zawsze.
3. myjąc zęby, nie umiem ustać w miejscu. toteż chodzę.
4. rano jestem niekomunikatywna, niewyspana i lekko nierozgarnięta, wieczorem przenoszę góry.
5. nie przyswajam niczego na gotowanym mleku.
6. byłam statystką w filmie "Aimee & Jaguar", gdzie grałam rolę Żydówki.
7. kilka lat pracowałam jako korektorka w znanym polskim wydawnictwie w dziale prasy kobiecej.

na deser:

p.s 1. ja, czyli małpa w kąpieli ;)
p.s 2. to na głowie to spinka, nie parówka ;)



38 komentarzy:

  1. A propos punktu nr 2 - ja mam zupełnie odwrotnie :) Idę po lewej, bo muszę mieć kogoś po prawej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie! :)
    Ja też mam to "zboczenie" z prawą stroną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to ciekawe z tym chodzeniem po prawej stronie, ja musze isc od zewnetrznej strony, nienawidze, jak ktos mnie wpycha pod sciane. Nie wiem co to jest, ale sa ludzie, ze im bardziej sie odsuwasz, tym oni bardziej sie przyblizaja i w rezultacie po przejsciu paru metrow ocierasz sie o mur, doslownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, znam takich oraz tacy rozmówcy, co chcą być bardzo blisko naszej twarzy. dobija mnie to i krępuje! że już o dyskomforcie nie wspomnę ;)

      Usuń
  4. Ha! Ile to można rzeczy zrobić zęby myjąc :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez mam robaki przy myciu zebow:P

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy śpisz , mając męża po prawej ?

    OdpowiedzUsuń
  7. jak będę miała problemy z ortografią, składnią itp. to wiem, gdzie się zgłoszę :) fajna akcja z tą drabiną, szkoda że się rypła. Mam tak samo rano i pewnie podobnie wyglądam ( włosy) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w razie problemów - pisz śmiało ;) wszystkim dokoła robię korekty ;)

      Usuń
  8. rano również jestem niekomunikatywna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wzięcie udziału w zabawie:) Rola w filmie... nieźle. Korektorką? Czyżby siostra polonistka?

    OdpowiedzUsuń
  10. o Ty zbóju;)) konkretna zdobycz, ta drabina!
    oraz loczki super! zawsze chciałam mieć kręcone włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. parówka we włosach to byłaby rzecz dziwna ;)
    ale ilości włosów Twych nadal nie mogę ogarnąć :>, zazdrość ;)
    przecież nie da się ustać jak się myje zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, to strata czasu tak tylko myć zęby ;P

      Usuń
  12. No to legalnie możemy iść razem na spacer. Ja zawsze muszę iść po kogoś lewej stronie i nie ma zmiłuj.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłoby Was przewiać w domku z drabinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, jeszcze byśmy się nabawili zapalenia płuc ;)

      Usuń
    2. I ja nie wiem, czy potem pan aptekarz byłby skłonny ratować Was swoimi specyfikami ;)

      Usuń
    3. no wątpię, by wobec zaistniałej sytuacji chciał nam nieść pomoc ;)

      Usuń
  14. Że nie parówka, to widać, ale biszkopt... no... ;o)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie cierpię gotowanego mleka:-o

    OdpowiedzUsuń
  16. zawsze zadrościłam odrobinę dziewczynom, które spinały włosy zwykłym ołówkiem i wyglądały przy tym jak modelki, ale nigdy nie pomyślałam o parówce, a może to byłaby świetna idea??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ołówkiem czasem upinam, ale czy jak modelka wyglądam to raczej wątpię ;)
      parówka może być novum ;)

      Usuń
  17. Pracowałaś jako korektorka???? Opowiedz mi proszę o tej pracy... :) jeśli to jest to o czym myślę, to marzy mi się taka praca... jeśli kiedyś miałabym zmieniać swoją... co trzeba wiedzieć? Umieć? Jakieś wykształcenie??? :) To brzmi bardzo intrygująco :)



    P.S. Oooooooooo :) a oglądałaś "Mentalistę"??? Detektywa Monka? Dextera??? Polecam z całego serca fanki!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy twierdzą, że to nudna praca, ale wg mnie bardzo rozwija. trzeba być uważnym, by ŻADNEGO byka nie przepuścić - u nas takie coś groziło po prostu wywaleniem z pracy :)
      wymogi... zaczynałam, będąc jeszcze studentka polonistyki. chyba ten fakultet jest najmilej widziany, acz niekoniecznie :) moja naczelna była po romanistyce, a jedna z redaktorek mgr historii. w razie pytań, służę radą :)

      Usuń
  18. fajnie się czyta Twoje odpowiedzi:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>