O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 31 stycznia 2013

styczniowy zamyślnik.

minął.
jak w deklinacji u Poświatowskiej.
obfitował w spotkania w cztery oczy i w cztery pory emocji.
leniwy, choć pełen postanowień.
zimny, a ciepły, bo herbatą ogrzewany.
ciemny, a jasny, bo światłami omotany.
styczeń, piewca Nowego Roku i myśli nowych...

30 komentarzy:

  1. i największej chandry jaką można sobie wyobrazić.
    dobrze, że minął, a niech mu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, zatem Beo, wiosny Ci życzę... choćby mentalnie ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. nadać dniom znaczenie,
      by każdy zostawił trwały ślad...
      wtedy nich dni mijają,
      a niech tam!

      Usuń
    2. a niech mijają, a niech tam :)

      Usuń
  3. Chyba cieszę się, ze to ostatni jego dzień.
    Przyniósł całe mnóstwo przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takich przemyśleń może urodzić się coś twórczego ;)

      Usuń
  4. uwielbiam światło lamp i świec ;)najlepsze co może być wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  5. ech, to bogaty był ten styczeń u Ciebie:)
    pożądana taka różnorodność! szczególnie, gdy za oknem jednostajność bieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było faktycznie rozmaicie, a za oknem to już jest maź pośniegowa ;)

      Usuń
  6. pierwszy miesiąc nowego roku za Twoją sprawą otoczył nas ciepłym światłem, czyby nadzieja na przyszłość??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi :) tak, nadzieja, podoba mi się Twoja interpretacja ;)

      Usuń
  7. fakt, już niemal minął ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już jedną nogą w lutym.... a wiadomo idzie luty, podkuj buty ;)

      Usuń
  8. U mnie też spokojny i spotkaniowy, ale dobrze, że już minął i bliżej wiosny...

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocze światełka, nic tak nie dodaje klimatu zimowym wieczorom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? najlepiej jednokolorowe, białe z ciepłym odcieniem.

      Usuń
  10. Cieszę się,że minął. Straaasznie mi się dłużył!

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie ciągle czasu brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też... i już nie wiem, czy to kwestia zapracowania czy złej organizacji :)

      Usuń
  12. O tak, byle do wiosny!
    Fajny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że minął - bliżej do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo zimna, to wygląda że u Ciebie miły i ciepły styczeń był. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię światełka choinkowe. W różnej odsłonie... O każdej porze roku...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>