O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 13 stycznia 2013

styczniowa niedziela.

"Niedziela, święto miejskiej melancholii".
Leopold Staff



31 komentarzy:

  1. To tłumaczy dlaczego dziś jestem jakaś taka... no nie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda głęboka ukryta w słowach Staffa...

    OdpowiedzUsuń
  3. ...
    jak zwykle...miejsce
    wrócę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje wiejska melancholia
      nie dalej jak wczoraj
      zapakowała manatki-
      do miasta się przeniosła!

      Usuń
  4. Różnie to bywa... kwestia niedzieli... ;)


    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nawet kwestia poniedziałku, bym powiedziała ;)

      Usuń
  5. Najgorsze są trzy dni przed niedzielą i trzy po niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma czasu na refleksje, zaliczenia, styczeń i takie tam :) a Tobie życzę miłego i spokojnego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  7. niedziela to dla mnie leniwy czas - przynajmniej staram się, by takim był. A bardzo za to nie lubię niedzielnych wieczorów i perspektywy porannego wstawania do pracy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię niedziel, zwłaszcza finiszu niedzieli.

      Usuń
  8. Coś jest w tych słowach - w niedzieli - w Staffie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staff miał tendencje melancholijne ;) ten jego "Deszcze jesienny" choćby...

      Usuń
  9. u mnie niedziele muszą być wycieczkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba dobrze. u mnie różnie bywa, często praca lub home, sweet home ;)

      Usuń
  10. Staff inspiruje ostatnio w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. w chwili obecnej to już nie tylko miejskiej.

    OdpowiedzUsuń
  12. rzeczywiście, melancholia w pełni i jak widać otrząsnąć się z niej niełatwo ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. ze wszystkich dni tygodnia najmniej lubie niedziele...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale się pan zasiedział... :-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>