O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 27 stycznia 2013

dzień dobry.

są takie sny, które chce się pamiętać do wieczora.
fragmenty snu, irracjonalne, absurdalne, a ładne.
aż boimy się w okno spojrzeć, bo znikną.
aż boimy się o nich mówić, bo się nie spełnią.
aż wstajemy w kraciastej pidżamie i szuramy zdeptanymi kapciami do łazienki,
królestwa porannych ablucji.
twarz obmywamy, w lustro spoglądamy i wszystko znika.

podano do stołu.

26 komentarzy:

  1. haaa wiedzialas kiedy mi zamachac talerzem po nosem,mniam:P masz wyczucie czasu wlasnie wrocilismy z lasu a kiszki marsza graja:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Królestwo porannych ablucji :D

    Pamiętam jak byłam młodsza, mała ;) to właśnie po takim śnie robiłam wszystko, by w okno nie spojrzeć! Teraz leżę tyłem do niego, więc to mi nie grozi ;)
    Kraciastych piżam u mnie dostatek - lubię!

    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz też leżę tyłem. na ogół, ale jak się przekręcę to już nie ;P

      Usuń
  3. A żebyś wiedziała, dziś miałam TAKI sen, że naprawdę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale sałateczka! a mi ostatnio źle się śni. Ponoć tłumaczy się to odwrotnie, albo sama sobie to tak tłumaczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. miło i kolorowo zaczęty dzień, mam nadzieję, że będzie taki cały!!

    OdpowiedzUsuń
  6. oj te sny chciałoby się nie tylko do wieczora pamiętać....Czasami mogły być realne
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mm! Ale pyszności - właśnie narobiłaś mi smaka na jajko na twardo. Najlepiej na kanapce z chrupiącą sałatą, pomidorkiem i szczypiorkiem! Mmmm!

    OdpowiedzUsuń
  8. Och tak... są takie sny... :) mmm...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybacz,ze rzadziej bywam;
    nawet miejsce niezarezerwowane.
    Mam przeczucie,że coś tracę,kiedy nie bywam u Ciebie.
    Brak mi nastrojów,w które wpadam dzięki Twoim słowom...
    nadrabiam zaległości, by nie wyjść z wprawy znajdowania się w stanach odmiennej świadomości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma przymusu M.Arto... wiesz o tym ;)
      a miejsce zawsze jest zostawione... bo to niewidoczne dla oka :)

      Usuń
  10. sny delikatne i rwące się jak pajęczyna, co zrobić żeby zapamiętać ? ...
    to się nazywa sycące śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co zrobić? sama nie wiem, a wiedzieć bym chciała ;)

      Usuń
  11. Dawno już nie miałam takiego snu...

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam takie sny, caly dzien jestem wtedy radosna, podekscytowana i jakas taka nierealna, wlasnie jak sen...

    OdpowiedzUsuń
  13. Doskonale Cię rozumiem - tak bardzo chciałoby się zatrzymać niekiedy na dłużej - uczucia sennej rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  14. jak to się stało, że ominęłam tego posta?
    o snach na dodatek, a tak je lubię! oj, nie będę się rozgadywać, bo mogłabym tak długo...:)
    powiem krótko - pięknie!
    chrońmy te, które są wyjątkowe:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>