O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 27 grudnia 2012

intym.nie.

przespałam czas życzeń świątecznych, tak jak przysypia się na nudnym filmie
lub po pięciu godzinach monotonnej jazdy autobusem.
to był dobry i pozytywny czas.
i ja byłam.
grzeczna wyraźnie.
podchoinkowymi pakunkami pochwalę się jutro.
dziś nie pora na bachanalia.
dziś wiem, że w grudniu nie śpi się w koszulce na ramiączkach.
nawet za cenę seksowności.



34 komentarze:

  1. No to zdrówka życzę, czasami cena za ładny wygląd jest zbyt duża, więc po co przepłacać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny detal:-) Zdroweczka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Się śpi, ale się płaci dużą cenę za gaz ;))
    Nie, lepsze kraciaste flanelowe piżamki ;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. flanelka jest cudna. mam pościel z tej miłej tkaniny :)
      u nas ogrzewanie z ciepłowni miejskiej, równie nie tanie ;)

      Usuń
    2. O tak, pościel flanelowa idealna na zimę!
      Masz rację, też nie tanie. Może trzeba sobie kozę wstawić? ;))

      Usuń
    3. taaaa, chyba tą, co mleko daje i żre wszystko ;)

      Usuń
  4. no coz nie zrobi sie dla urody,na pocieszenie powiem ze tez tak czasem mam:**

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam śpię, ale za to pod kołdra i kocem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pod samą kołdrą, ale w skarpetach. a raczej podkolanówkach ;)

      Usuń
  6. jak patrze na to zdjęcie, to chce mi się lato! inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) niestety to nie promyki słońca, a lampka nocna ;)

      Usuń
    2. No nie gadaj, a ja była święcie przekonana, że to jakaś fotka z lata, z plaży, na leżaczku... Że tak niby w opozycji do zimy...

      Nie ma mowy, żebym zimą spała w czymś na ramiączkach. Ani nawet jesienią i wczesną wiosną.

      Ale flanelowej kraciastej piżamy nie mam do dziś :(

      Usuń
    3. nie, Kochana, to nie leżaczek, z tyłu widać nawet moją ukochaną pościel z flaneli, która już się gdzieś TU przewinęła :)
      jeszcze wyjdzie, że mam tylko jedną zmianę pościeli ;)

      Usuń
  7. Zdrówka życzę :)
    p.s. też mam piegi i bardzo je lubię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimą to coś bledną, ale prawdziwy wysyp jest latem ;)

      Usuń
  8. e tam, nie spi się, można spać bez niczego, wtedy sen najlepszy :), a z podarunków ciesz się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie króluje klasyczna kraciasta flanelka:))
    czerwona w białą kratkę
    do tego rzecz jasna kocyk i kołdra:)
    a i tak zawsze jestem zimniejsza od cieplejszej połówki,
    co ma swoje plusy, bo baaaardzo przyjemnie się przytulać do kogoś, kto ogrzewa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, znam temat ogrzewania i przychodzenia tylko wtedy, gdy jest mi zimno ;>

      Usuń
  10. Najciekawsze jest to, ze kobietki delikatne więcej na siebie zimą zakładają, podczas gdy mężczyźni w samych gatkach - niezależnie od temperatury;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda... kobiety ubiór na cebulę, mężczyźni skąpe odzienie :)

      Usuń
  11. Kuruj się kusicielko ;) Ja to zmarzluch jestem straszny i odziewam się w "pełne umundurowanie" ;) Wyjątek stanowi letni upał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię koszule do spania !! :)nawet wtedy gdy jest zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja śpiąc w koszuli, nad ranem mam ja pod pachą, bo się mnie podwija ;)

      Usuń
    2. haha ;D
      ja nie mam takiego problemu, chociaż czasami zamiast mieć ją na swoim miejscu to mam pod szyją :):)

      Usuń
  13. Koszulka była tylko pretekstem dla choroby
    ...
    i tak miała Cię w swoim planie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzy mi się kusić męża zimą odkrytym ramieniem. Ale nie ma szans- długi rękaw, szorty i skarpety, do tego nierzadko termofor a i tak co chwilę słychać moje lamenty- przytuuul bo zimno ;-))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>