O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 22 listopada 2012

(nie)jesienna ilustracja.

mgły przesłaniają kawałek świata, jakby ktoś z nieba spuszczał co rano wielką beżową płachtę.
i tylko patrzeć, jak nieproszony deszcz zmyje pastelowego kotka.


39 komentarzy:

  1. Patrząc na aurę za oknem, to kicia zostanie prędzej rozdeptana niż żyta. Ale nadzieja zawsze jest :-B

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny kotek, ja lubie mgle...czasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię mgły na fotografii lub gdy na spacer chodzę... przez szybę samochodu już niekoniecznie :)

      Usuń
  3. Widuję bardzo podobnego kotka na chodniku w drodze do przedszkola po moich chłopaków :-))
    U mnie wczoraj mgła na chwilę się podniosła i wyjrzało nieśmiało słońce, ale już dziś znów wszechobecna mgła :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas chodnik przed blokiem epatuje takimi malunkami :)

      Usuń
  4. a kotecek fajniutki,ale pewnie juz go nie ma:***

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię listopadowe mgły i deszcz, ale kotka faktycznie szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem popełnię chyba elegię o kotku ;)

      Usuń
  6. Wróciłam.
    Gniewny ten kot. Wypatrujący deszczu, który zaraz go zabierze ze sobą w nieznane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze, że wróciłaś. przeprowadzki przeprowadzkami, ale pisać trzeba! :)
      już zabrał...

      Usuń
  7. uwielbiam rysunki dzieci ;D faktycznie naburmuszony kotek, a raczej kocica :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda by było. Kot jak malowany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze,że migawka na zawsze go upamiętniła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "migawkę" niestety czasem ciągnie do infantylnych zdjątek ;)

      Usuń
  10. Tutaj ostał się na zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  11. życie rzadko jest poezją,
    a SZKODA
    :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam mgliste tematy, zwłaszcza jak pędzę na sesyjkę fotograficzną :) W temacie kotka lubię taką radosną chodnikową twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgły w obiektywie są piękne. tylko w obiektywie :)
      tez lubię, to chyba jedyny rodzaj twórczości bez jakiejkolwiek pretensji.

      Usuń
  13. kocurro fantastyczny, kredowe malowanie też. lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to u nas przed blokiem taka twórczość odchodzi :)

      Usuń
  14. jaką minkę ma ten kot pełną dezaprobaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj ta mgła, jest i jest i nie znika:-(
    BRR... ja chcę LATO!!!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też raczej do ciepłolubnych należę!
      pozdrawiam jednak listopadowo :)

      Usuń
  16. Gdzie te deszcze? Bo we Wrocławiu dawno ich nie widziano.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niech nie zmywa ! Piękny jest :-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>