O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 26 listopada 2012

na ławce.

"Zawsze lubiłem ławki. Są znakiem wycofania, dystansu, łagodnej marginalizacji na obrzeżu świata.
Są nieocenionym punktem obserwacyjnym, dogodnym schronieniem, bezpieczną przystanią
na poboczu drogi dla tych, którzy potrafią się zatrzymać. Spędziłem wiele godzin na ławkach,
kontemplując świat. Istnieją ławki cudowne, niestosowne, wysoce nieprawdopodobne,
które stoją w niewiarygodnych miejscach. Człowiek siedzący na ławce nie należy już
do rzeczywistości, a w każdym razie się od niej odcina. To proste siedzisko czyni zeń poetę
i porusza jego horyzonty. Jeśli istnieje jakieś miejsce, które nie podlega tumultowi świata,
jest nim właśnie ławka".

Laurent Graff, Szczęśliwe dni.


 jegomość, obok którego przysiadłam, nie przedstawił się, zbyt był skrępowany zaistniałą sytuacją.

46 komentarzy:

  1. I siedzicie sobie tak noga w nogę... A ja lubię w parku czasem przysiąść wiosną i patrzeć sobie na ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. może dlatego, że bez butów...

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniałe...przyciąga...bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. ...
    zostawiam sobie miejsce,
    przemyślę,

    napiszę później...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejsca na ławce sporo, można przysiąść i przemyśleć...

      Usuń
    2. cytat uzmysłowił mi,że
      jeśli tak,
      TO
      JA
      ŻYJĘ
      NA ŁAWCE.
      obydwie
      nie podlegamy
      tumultowi
      świata

      Usuń
  5. macie podobne stopy...szczupłe u długie:)
    Nie wiem dlaczego,taka myśl mi wpadła do głowy, lubię patrzeć na opuszczone ławki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nr buta 37, więc chyba taki babski standard raczej ;)

      Usuń
  6. A mnie się zdaje, że to Ty skrępowana więzami, rzemieniami droga stopo byłaś, a Twój znajomy z ławki wolny niczym wiatr chwytający chwile i bawiący się nimi niczym piórkiem na wietrze. B-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jakieś frywolne (nad)interpretacje! ;)

      Usuń
    2. Tak myślisz ? Następnym razem się poprawię.

      Usuń
  7. ja uwielbiam takie ławki w jakiś magicznych miejscach ;) och wtedy na prawdę można usiąść i się zastanowić nad własnym życiem ;) niech koleś nóżki umyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ławka? Pod warunkiem, że w pupę:) nie ziębi! Owszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba siadać tylko na drewnianych, by wilka nie dostać ;)

      Usuń
  9. takie ławki w pięknych miejscach to dobry temat fotograficzny :-)
    za czasów studenckich przesiadywałam na ławkach w krakowskim Parku Jordana albo przy Błoniach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ławki zdecydowanie mają coś w sobie :-)) Wiele moich młodzieńczych wspomnień związanych jest z ławką ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niegdyś pod blokiem mieliśmy ławkę zakochanych. co tam serc wyrytych byłooo :)

      Usuń
  11. Lawka to taki wdzieczny temat- pieknie go uchwycilas.

    OdpowiedzUsuń
  12. oniesmielilas go:P...lawka ,lawka uwielbiam przysisc na lawce i tak sobie pobladzic troche w chmurach,albo poprzygladac sie ludziom:P

    OdpowiedzUsuń
  13. hah, rozmarzyłam się. uwielbiam ławki i siedzieć na ławkach od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam taką jedną - niedaleko domu. Co prawda żadnej jegomość na niej nie siedzi, ale jest za to przy samym lesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro przy lesie, to istnieje opcja, że kiedyś spotkasz na tej ławce kontemplującą sarnę ;)

      Usuń
  15. :), ale czy nie skrępowany tym, że on bosy, a Ty obuta ;)?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten jegomość to jakiś gorący chłopak skoro bez skarpetek i butów chodzi ( a raczej siedzi) :)

    OdpowiedzUsuń
  17. :D uśmiecham się szeroko do tego cytatu ;)
    a i u mnie będzie ławka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja ulubiona biała ławka jest na balkonie. Pełna poduch jest idealnym miejscem na zaczytanie, wieczorne rozmowy przy winie i podziwianie zachodów słońca.
    Aż mi się do niej zatęskniło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam balkon wielkości windy. osobowej windy, toteż za wyjątkiem 2 krzesełek i wiadra kartofli nic się tam nie mieści :)

      Usuń
  19. Tego pana obok zamurowało zapewne, gdy się przysiadłaś ;-)
    Jaki piękny cytat o tak niby banalnej rzeczy jak ławka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? to sztuka pisać o niczym w taki sposób :)

      Usuń
  20. W mojej rodzinnej Łodzi na takiej ławce siedzi Tuwim już od lat, to od niego zaczęła się moda na ławki - pomniki:) Pamiętam jeszcze z czasów szkolnych, że Tuwima trzeba koniecznie złapać za nos przed maturą - na szczęście. Wypróbowałam, pomogło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam w Łodzi raz w życiu, w dodatku nocą :) ale Tuwima odwiedziłam i obiecałam, że kiedyś do niego wrócę.
      i wrócę ;)
      p.s. maturę zdałam pewnie dzięki czerwonej bieliźnie ;P

      Usuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>