O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 24 października 2012

wyraz życiowej konsekwencji.

mleko za oknem - mleko na stole.



68 komentarzy:

  1. cha, cha, cha w poniedziałek też tak miałam:)
    tylko, że w kawie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. mgla ,wszedzie ta mgla u nas tez mglisto,wyjsc z domu sie nie chce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię poranne mgły, ale ostatnio u nas trwają aż do wieczora.

      Usuń
  3. Poniedziałkową mgłę wspominam, jakby cały dzień panowała noc :-o

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pewnie w sercu wielkie slonko? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziś u nas już mleko za oknem zniknęło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. poniedziałek jak mleczna droga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Samo zdrowie. :-)
    Mleko za oknem nie znika?

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas słońce, mglisto było w niedzielę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie tez mglisto, ale jednoczesnie jakos tak przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie prosto z dworu od ;d MUUU :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mleko fajnie wygląda w szkle ;) klimatowo wygląda w takich butlach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale klimatycznie, i za oknem (zapewne!) i na zdjęciach :-) mleko - tak, ale tylko w kawie ;-) za dużo sie opiłam za młodu ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) paradoksalnie ja też nie przyswajam mleka w pewnych jego stanach. piję tylko zimne (i tym samym nieprzegotowane), w płatkach i w kawie.
      ale fotogeniczne jest ;)

      Usuń
  13. dziś już u mnie mleka nie ma, trochę szkoda bo ja lubię takie angielskie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A u nas dzisiaj akurat słonko, dopiero popołudniem się zepsuło :P śliczne to pierwsze foto, idealne fotoszepty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "idealne fotoszepty"... na to nie wpadłam, ale coś w tym jest. dziękuję :)

      Usuń
  15. Mgły za oknem już opadły, ale mleko na dobranoc warto wypić ;-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak prosto ze szklanki piję z rzadka :)
      pozdrawiam Wrocław.

      Usuń
    2. Od czasu, gdy dostałam niby banalny prezent - ubijarkę mini do mleka i zaczęłam robić sobie late, mleko płynie u mnie litrami:)
      A mgły są piękne. Mam tzw świra na ich punkcie. Można w nich płynąć i rozpłynąć - się:)

      Usuń
    3. też mam taki "bzyczek" do latte, właśnie mi o nim przypomniałaś :)
      u nas już po mgłach, a szkoda, bo w porę obudziłam się z sesją :/

      Usuń
  16. Bo to takia mleczna pora roku jest ;o)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może być jeszcze mleko pod nosem.
    Ale nie wiem, czy to się łapie do życiowych konsekwencji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że Namiot wynajdzie trzecie dno tego dzbanka ;)
      serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zawsze do usług :) Lubię tu przychodzić i podsłuchać, co fotografie szepczą... Pozdrawiam serdecznie, jesiennie i znad mgieł :)

      Usuń
  18. mlecznym szkłem palec skaleczyłam
    bolało mniej niż myśl o pożegnaniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. USpokoiło mnie to.
      i zdziwiło zarazem, że wcześniej tak ZANIEpokoiło...
      jeszcze raz dziękuję.

      Usuń

    2. i rozjaśni się lico anioła...
      TE DRZWI NIE SĄ ZAMKNIĘTE
      kradzież (nie)świadoma-
      DWUSTRONNA
      nie czas na pożegnanie
      potrzeba słowa
      i drugiego człowieka
      ZBYT SILNA

      Usuń
    3. i bardzo dobrze, że nie są, bo musiałabym je chyba wyważać mentalnym wytrychem :)
      ta dychotomia mnie zdumiewa. o, jak zdumiewa...

      Usuń
    4. duszę?
      wytrychem?
      cóż na to ona?
      (ta dusza)

      Usuń
    5. A dychotomia?
      spokojnie,
      SPÓJNOŚĆ,SPÓJNOŚĆ
      tylko umysł jak elektron zmienia orbity, kiedy radośc tak wielka i nieoczekiwana
      nawet nie wiesz co czuję, kiedy mogę wreszcie bawić się z Jasiem...

      Usuń
    6. ad 1. nie próbowałam. nie było takiej potrzeby, na szczęście.
      ad 2. tę radość Ty pewnie odczuwasz najsilniej, ja nawet matką nie jestem. chyba, że chrzestną ;)

      Usuń
  19. Jak wstaję też mam taką percepcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja, jak wstaję mam zwykle percepcję nieco opóźnioną :)

      Usuń
  20. Swietne nawiazanie. Zdjecia jak zwykle maja niesamowite swiatlo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten brązowy cukier z ostatniego zdjęcia aż się prosi by 'umoczyć' w nim drożdżowego racucha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Można na chwilę zniknąć w tym mleku-mgle. Taka naturalna prawie czapka-niewidka.

    OdpowiedzUsuń
  23. jak ja lubię smak brązowego cukru, mmmm... najlepiej z kawą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej taki jeszcze nie do końca rozpuszczony, zgrzytający pod zębami :)

      Usuń
  24. hejhej! Pisałaś o przeróbce mojego ostatniego zdjęcia :)
    Ale że co, bo nie załapałam :p
    Fotka pstryknięta portretówką więc może dlatego takie wrażenie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. :D
    mmm, a jakie mleczne, mleko mlekiem spowite ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mleko,cukier kojarzą mi się z ciepłem i domowym klimatem.
    Zaraz zabrałabym się za drożdżowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drożdżowe... ech, uwielbiam :) jeść tylko, niestety.

      Usuń
  27. A co na stole jak za oknem śnieg? ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>