O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 21 października 2012

Mama. moja Mama.

bezinteresowna dobroć garściami rozdawana.
charyzma nie do podrobienia.
w sercu zawsze kwitnące poziomki.


52 komentarze:

  1. Poziomkiii, uwielbiam! Są owoce, które widzi się na zdjęciu i od razu tęskni za ich smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny portret mamy i słowny i fotograficzny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny opis mamy :) Moja wkrotce zawita u nas. Odliczam dni do jej przyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudny opis, bo i Mama cudna :)
      oj, znam ja temat rozłąki polsko-irlandzkiej :)

      Usuń
  4. :-) pięknie to napisałaś.
    ja za moją tęsknię i odliczam dni do 12 grudnia, kiedy ją zobaczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli jest tak jak mówisz to jesteś szczęściarą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka Mama to prawdziwy skarb :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z punktu widzenia córki śmiem twierdzić, że TAK ;)

      Usuń
  7. pieknie............szczesciaro:P**

    OdpowiedzUsuń
  8. i to serce na dłoni widać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. godny wzór do naśladowania,
    łatwo
    - bo niedaleko
    pada jabłko...

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna ta fotografia, zdecydowanie oddaje treść posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie wpisy czyni się trudno. chce się w nie włożyć mnóstwo siebie...

      Usuń
  11. Nie ma co, takie Mamy zawsze mają fajowe córki :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bezinteresowna dobroć i serce poziomkowe - takie są właśnie Mamy. Trafnie, oj trafnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. i co ja mam tu dodać.
    Będę banalna - lubię poziomki. I swoją Mamę też ! Choć wylewna szczególnie nie jest. Ale, ostatnio też kusiła mnie nimi w ogródku - jeszcze kilka chowało się pod listkami. Ech. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko do siebie pasuje w tym wpisie :-))
    Taka Mama to prawdziwy skarb :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham poziomki! zawsze ubolewam, że jest ich tak mało.

    OdpowiedzUsuń
  16. PS. Zapraszam Cię na konkurs do mnie

    Korzyści z pisania bloga

    http://fotograsia.blogspot.com/2012/10/korzysci-z-pisania-bloga.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie, bardzo się wzruszyłam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny opis Mamy - aż się wzruszyłam... :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>