O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 1 października 2012

kawiarenki lalala ;)

"stolik nasz w nieważkości lamp krąży tu, krąży tam...".

I. Jarocka, Kawiarenki







2 ostatnie to kawiarnia tarasowa statku, na którym mieszkaliśmy w Pradze.
może i odbiega nastrojem od shabby chic, ale to w niej spędzaliśmy najwięcej czasu.


*Jo, co ma widok na obelisk, przysięgam, że nie zgapiałam tematyki:)


49 komentarzy:

  1. Urocze, jak w piosence:-) Fota nr.2-chetnie bym tam przysiadla z ksiazka w reku..Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a piosenkę bardzo lubię. od małego :)
      ma w sobie miłą melodykę i magię.

      Usuń
  2. Ależ fajne zdjęcia...czasem człowiek zatęskni do miejskiego życia...Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi najbardziej podoba się ta z zielonymi krzesełkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta z zielonymi krzesełkami była taka szkolniacka trochę :) i w rzeczywistości bardziej w kolorze limonki.

      Usuń
  4. Kurcze, zaraz mam skojarzenie, jak to w "Ziemiańskiej" w Warszawie "na pięterku" się spotykali Staff z Dymszą na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i kłęby dymu z lufek, które wówczas miej raziły niż teraz ;)

      Usuń
  5. he, he, już rozumiem, poduchy na trzecim bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ogromną słabość do wszelakich kawiarenek, knajpek. Na szczęście w Krakowie jest wiele tego typu miejsc. Lubię nieśpiesznie wypić tam kawę w miłym towarzystwie albo zjeść lody ;) Nie zdarza się to zbyt często co prawda, ale sprawia ogromną przyjemność.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, Kraków to mekka klimatycznych miejsc... choćby Camelot w Zaułku niewiernego Tomasza, Migrena, Botanica, Prohibicja... :)

      Usuń
  7. kawiarenki laaaa uwielbiam laaaa te z tymi starymi stolikami i klimacikiem,mamy taka na naszym ryneczku,tam kawa smakuje mi jak milion dolarow :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś jest w takich kawiarniach, że kawa smakuje tam lepiej niż w domu :)

      Usuń
  8. Klimatyczny post, a poduchy na trzecim zdjęciu cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały sklep był w takich cudeńkach na francuską modłę, od jaśków do etui na telefon :)

      Usuń
    2. W takim razie w tym sklepie mogłabym zamieszkać ;)

      Usuń
    3. oj, ja też, mogłabym nawet być sprzedawczynią w takim sklepie :)

      Usuń
  9. A ja zgapię od Ciebie i od Jo:) bo to taki świetny pomysł! I obie narobiłyście mi apatytu!
    I na kawę i na spacer po moim mieście śladem fajnych miejsc kawiarnianych!
    Może kiedyś skorzystacie?
    A piosenka Jarockiej kiedyś mnie "prześladowała" :)
    pozdrawiam serdecznie bardzo !
    aa - no i poduchy, oj tak, przecudne są !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgapiaj, Kobieto, a ja z chęcią przespaceruję się mentalnie po Twoim mieście :) i filiżankę aromatycznej latte wychylę :)

      Usuń
  10. Z chęcia posiedziałabym przy wszystkich stolikach i na tych poduchach też bym ślad odgniotła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na poduchach pewnie już niejedna *** ślad odgniotła ;)

      Usuń
  11. jadę! nie ma to tamto! choćby tylko na kawę, no dobra na ciastko też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to mi się podoba! krótka, konkretna, męska decyzja! :>

      Usuń
  12. faktycznie shabby przytulne kawiarenki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można tam zalec na dobrych kilka godzin z lekkimi wyrzutami, że zabytki wołają :)

      Usuń
  13. mieszkaliście na statku w Pradze ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, na Wełtawie :) bardzo polecam!

      Usuń
    2. a w jesiennym czasie też działające ?

      Usuń
    3. podejrzewam, że tak, ale mogę przesłać Ci e-mailem namiary :)

      Usuń
  14. Kawiarenki mają w sobie niezwykły klimat! :)
    Dzięki nim każde miasto zyskuje urok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja to lubię :-) A u nas takich kawiarenek, jak na lekarstwo...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie zachęcające:) Szczególnie ta z czerwonymi krzesłami!

    OdpowiedzUsuń
  17. Spanie na wodzie, w takim mieście - wow, aż szkoda spać:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ piękny stolik przy tych żółtych(?) krzesłach !
    Przygarnęłabym :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca. Czas tak przyjemnie wtedy płynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Pradze czas zasuwa zbyt szybko. nawet (a może zwłaszcza) w kawiarniach :)

      Usuń
  20. ;) a jak się ten statek nazywał? Bo my też mieliśmy pomysł na statek, ale ten, który oglądaliśmy miał kiepską opinię...


    P.S. Taka tabletka antypotworowa by się przydała :) zjadasz i już jesteś sobą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazywał się botel Racek. na necie też miał baaardzo różne opinie, ale zaryzykowaliśmy. trochę gierkowsko, ale schludnie, przyzwoicie cenowo i blisko centrum :)

      ps. o tak i to najlepiej bez recepty ;)

      Usuń
  21. Też jestem ciekawa czy to nie czasem tan hotelowy statek, który widziałam w Pradze - co więcej odbywał się tam ślub na pokładzie, który obserwowaliśmy z drugiego brzegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na naszym kilka dni wcześniej też było weselicho, bo białe wstążki i sztuczne bukieciki dyndały na tarasie pokładowym ;)

      Usuń
  22. Jak ja lubię takie stoliczki kawowe, i te kolorowe krzesła...super to wygląda, miło by się tam siedziało :-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>