O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 14 września 2012

brama z widokiem.

w oknie na świat nie zawsze musi wisieć misternie haftowana firanka.



18 komentarzy:

  1. ależ furtka. Szkoda, że ktoś ją zniszczył wycinając ten otwór....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię firanek. Chociaż u kogoś czasem mi się podobają jakieś zazdrostki lub coś w tym stylu :) A furtka przepiękna - to też Stronie Śląskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie przepadam za firankami, ale ostatnio chyba mnie się gusta przeobrażają, bo zapragnęłam takie babcine, robione z kordonka :)
      okolice Stronia.

      Usuń
  3. Misterna robota.
    Widok przez dziurę też piękny.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. misternie haftowanych firanek nie lubię, choć wiem, że Twoja piękna myśl jest metaforą, a ja ją właśnie dosłownie potraktowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po metaforach można śmiało chodzić, nie trzeba nad nimi się unosić ;)

      Usuń
  5. Bajeczne są miejsca wyłapywane okiem Twojego aparatu ;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. klimatyczne foty, dają do myślenia. Nie wiem jak to zinterpretować, ale zaciekawiło mnie co za bramą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w otworze maluje się tajemniczy świat, a brama maluje się tajemnicą.

    // mam szczęście do wrześniowych panien :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja ostatnio też (na samym blogu poznałam 3) ;)

      Usuń

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>