O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 22 lipca 2012

letni wkurw.

Od wczoraj nastrój mam tak podły, że gdybym miała szczerze napisać co i jak, to wyszłaby mi księga skarg i zażaleń. I jeszcze ta pogoda. Gdzie to, kur**, lato? ja się pytam. Siedzę w skarpetach typu frotte, piję gorącą kawę a nastrój poprawia mi wąchanie nadgarstka własnego skropionego lajtblu dolcze gabana. Pachnie trochę jak anginka, ale wiadomym jest, że cytrusy orzeźwiają. Nawet mentalnie.


Oraz niech mnie ktoś zabierze tam: http://www.klinikalalek.art.pl/index.php?id=stacja.htm


 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>