O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 11 maja 2012

wniosek urlopowy. a nawet dwa.

Wniosek nr 1.


Swój urlop należy ściśle ustalać z planami sąsiadów zza ściany, by później nie zostać zaskoczonym przez ich remont. Grozi to nerwicą reaktywną i pejoratywnie wpływa na postępy w nauce czy pisanie elaboratów.


Wniosek nr 2.


Urlop należy także uzgodnić z pracownikiem Spółdzielni Mieszkaniowej działu Tereny Zielone, by nie musieć wysłuchiwać czterogodzinnego warkotu kosiarki za oknem. Oczywiście, że okno można zamknąć. Przy obecnej pogodzie grozi to jednak uduszeniem w pomieszczeniu zamkniętym.


Literatka_doświadczona. 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>