O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 28 kwietnia 2012

buty pilnie poszukiwane.

Majówka szykuje mi się bycza, że tak powiem. W książkach, notatkach, kserówkach i innych szpargałach o tematyce kulturowej. Na tendencyjne pytanie: co robicie w dłuuugi weekend, odpowiadam rzewnie: będziemy się uczyć. Wówczas pada przeciągłe: obooojeee?

A nawet jeśli sama, to jakie to ma znaczenie dla reszty? Ano żadnego, skoro reszta też siedzi w domu, bo przeca nie pojedzie zwiedzać Sandomierz czy inny Malbork, kiedy ja mam do napisania milion pińcet esejów i recenzji.

Tyle tytułem narzekania.

A, i dziś wreszcie zaświeciło prawdziwe słonko. Szkoda, że tego nie przewidziałam, wychodząc z domu ubrana w brązowe skó-rza-ne spodnie. W połowie drogi tyłek plus nogi miałam mokre. Po powrocie targały mną obawy, że zedrę je z siebie wraz ze skórą własną.

W zakresie wizerunku osobistego to poważnie mi odbija. Aktualnie zakochałam się w tym oto obuwiu i ktokolwiek wiedziałby, gdzie takowe nabyć - błagam o kontakt. Cena (nie)GRA rolĘ! ;)





Zdjęcie pożyczone z Internetu, nogi są własnością Justyny Steczkowskiej. 

Przy okazji mile widziane adresy sklepów z atestowanym sprzętem ortopedycznym ;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>