O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 25 marca 2012

niedzielnie.

Jak widać u nas w rodzinie nie tylko mnie cechuje życiowe roztargnienie. Mamusia już wczoraj w związku ze zmianą czasu postanowiła sobie zegarki przestawić.
Przestawiła. Wstecz.
Dzięki temu wstała dziś o 7.00, czyli o 9.00, dziwiąc się, że jest strasznie wyspana oraz, że tak z rana słonko świeci, więc szkoda dnia na leżenie. 


Ja dla odmiany nie przestawiłam kiedyś zegarka jesienią, co spowodowało, iż na uczelnię przyjechałam o godzinę za wcześnie, zdumiona opustoszałymi tramwajami i brakiem portiera w miejscu mojej edukacji.


Geny, Panie!


Tymczasem wczoraj byłam na wernisażu oraz w teatrze. Tymczasem dziś jest tak pięęęęknie, że poszłabym choć na balkon. Jest jeden mały problem. Na balkonie suszy się pranie. Z piątku. No i umówmy się, że mój balkon to nie rozpostarty na pół wieżowca taras. Albo ja, albo pranie. 


Ktoś chętny pozbierać? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>