O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 8 marca 2012

marcowe postanowienia kobiece.

Jako kobieta w wieku Balzakowskim z dniem dzisiejszym postanawiam zmienić nawyki żywieniowe. Teraz to już tak serioserio. No wiem, z marchwianką mi nie wyszło, ale teraz odziewam się w pancerz silnej woli i zaczynam żyć w zgodzie z rytmem wg Stefanii Korżawskiej. Pani ta wie, że wino daktylowe to na powiększoną komorę serca, kwiat kocanki na marskość wątroby, a melisa na migreny.


W efekcie przeprowadzę się pod las, hodując wszystkożerne kozy i mlekodajne krowy.


Wsi spokojna, wsi wesoła. 


________________________ up date:


Bez sensu z tymi kozami. Przeca one mi zeżrą melisę! 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>