O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 21 marca 2012

"wiooosna chodzi po drzewach, wioooosna piosenki śpiewa..."

Z okazji pierwszego dnia wiosny:



  • zapłaciłam karę biblioteczną w wysokości 41 (słownie czterdziestu jeden) złotych polskich,

  • zrobiłam naleśniki z warzywami w sosie śmietanowo-pomidorowym,

  • zjadłam 10 (słownie dziesięć) sztuk ptasich mleczek marki milka (konkurencja godna wedla),

  • wklepałam w siebie maseczką antystresową marki ziaja.


Acha, rozchwiał mi się stosunek do moich studiów. W zasadzie nie ma go wcale. Jakby i studiów nie było. A przecież są! Cztery egzaminy plus obrona pracy. Póki co tak naprawdę mam tytuł.


Ścieżka dźwiękowa z "Muppetów" przyjemna. Zwłaszcza taki jeden kawałek jazzowy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>