O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 3 stycznia 2012

rok 2012.

W Nowy Rok wkroczyłam z rozrywającą mi łeb migreną oraz równie nieprzyjemnym PMS-em.

Fragment nocy kurczyłam się z bólu, fragment dnia spałam jak dziecię. Z menu to głównie jadłam nurofen forte oraz piłam solpadeine.

Niezapomniany wieczór. W istocie.

Z postanowień noworocznych to na tę chwilę nic sensownego nie przychodzi mi do głowy. Może stanę się bardziej poukładana, może regularnie będę dokonywać wpisów w nowym kalendarzu, który otrzymałam całkiem za darmo od zaprzyjaźnionej firmy poligraficznej, może nauczę się raz a dobrze języka obcego, jakoże te, które "znam" nie przynoszą mi chluby, może nauczę się piec kajmaka, może napiszę licencjat na tym drugim kierunku, który studiuję li i tylko dla satysfakcji własnej.

Może.

A, mam jedno marzenie przeca! Zaczynam je powoli realizować. Wizja docelowa powinna w tym roku osiągnąć poważniejsze rozmiary. Trzymanie kciuków mile widziane.

Najlepszego! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>