O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 31 maja 2011

nie_pamięć.

Czy jest możliwym, by z własnego ślubu i wesela pamiętać tak niewiele??!!
Nienienie. Nie piłam. Odurzona byłam. Szczęściem.
Śmiałam się dużo, tańczyłam jeszcze więcej, nie jadłam wcale. Jeno łykałam. Łzy łykałam, co wżerały się w policzki. Aż strach było o makijaż, no niby wodoodporny, ale jednak ;)

Wciąż żyję w lekkim zawieszeniu narzeczeńsko-ślubnym. Nie do końca dociera do mnie świadomość pewnych zmian. Jeno mam dwa nazwiska.
I tren u sukni mocno nadwątlony.
I podarte podkolanówki bladoróżowe.
I głowę pełną fragmentarycznych obrazów.

Ja, Już_Żona ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>