O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 27 stycznia 2011

ruch w Graciarni.

Właściwie ten gwar powinnam zawdzięczać panu X. który to zupełnie bezwiednie stał się bohaterem bloxowym. Dobrym, pozytywnym bohaterem literackim, którego wszyscy biorą w obronę. Jak obrona Sokratesa, Justyny Bogutówny z "Granicy" czy Judyma, co rozdarty był jako ta sosna :)


Jeszcze trochę, a stanę się drugim Kominkiem ;>


Co zaś się tyczy przygód remontowych, to chyba ruszamy w poniedziałek. Po mojej stronie leży teoretyczna estetyka, cały bajzel już nie.
Natenczas inspiracji szukam, więc wszelkie cztery kąty i inne m jak mieszkania można mi podsyłać.


Literatkowy priorytet to prostota i nienachalna kolorystyka. Z wykluczeniem brązów i beżów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>