O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 23 grudnia 2010

przedwigilijny groch z kapustą.

Krzysia Ka. widziałam na scenie z rzadka, bowiem w pracy byłam standardowo. Za to okazało się, że jedna z jego chórzystek to moja znajoma z czasów licealnych. Niegdyś razem pląsałyśmy na studniówce, gdzie ja funkcjonowałam jako osoba towarzysząca popularnego dziś piosenkarzo-aktora, ona zaś była jego koleżanką z klasy. Pamiętam, że na tejże gali tańczyłam poloneza w dru-giej parze, nie uczestnicząc uprzednio w żadnych próbach! Wielka improwizacja, szczególnie widoczna na kasecie video ;)

Ostatnie dnie zeszły mi na wypełnianiu stosów papierów o tematyce pedagogicznej. Karty obserwacji uczniów chodzących na moje zajęcia. Jedna karta = jeden miesiąc. A miesięcy 12 x 2, bo zajęcia mam w dwóch szkołach! Wrrrr. Rezultaty miękkie, rezultaty twarde. Głupoty takie powypisywałam, że oby ci z unii nie wgłębiali się zanadto w zdania typu: Uczniowie coraz bardziej otwierają się muzycznie. Chętnie biorą udział w spontanicznych sesjach zdjęciowych, gdzie dają upust swojej ekspresji kulturalnej. Widać w nich zapał i ciekawość.

Ahahaha!

Oraz obcuję na przemian z Mrożkiem i Kowalską. Powiem tylko tyle, że jestem pod wrażeniem obu kardynalnie innych stylów w identycznej prozie, jaką jest dziennik. Mrożek to niewątpliwie erudyta, Kowalska to prostolinijność. Każda z tych lektur to świetne lekcje życia. Tak...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>