O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 31 grudnia 2010

hał du ju du lalalalalalalala?

Roxette we stolicy.
Za jedyne 150 tys. euro.
Za godzinne lub krótsze granie.

Tak tak, pewnie przez to Polska musi opodatkować książki. Lud wszak domaga się rozrywki!

A to moje nowe nabytki. Zdaje się, że mimo ekonomicznych zagrywek, nikt nie wyleczy mnie z tego nałogu :)



Do Siego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>