O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 5 listopada 2010

rozwód po polsku.

Człowiek raz na ruski rok zabłyśnie polotem, prawda, i wiedzą filmową, wysmaruje recenzje, to mu wytkną paluchem, że za mądre ;P


To dziś będzie tu jak zwykle! Acz religijnie. Jakieś 2 tygodnie temu całkiem nieprzymusowo poszłam ja sobie do kościoła. Dom Boży znany mi z czasów licealnych, stąd sentyment. Wdepnęłam w sam środek różańca. Wszyscy zamodleni, obok mnie starszy pan, ja wzrokiem po freskach i innych łukach. Więc ów pan dał mi kilka koralików złączonych krzyżykiem (co, jak się później dowiedziałam, było koronką). Jakoże nie bardzo umiałam sie tym posługiwać, speszona postanowiłam opuścić ów przybytek, oddając panu koraliki. Pan odmówił przyjęcia, podarowując mi je na zawsze. Że niby rzadki egzemplarz, że ważny, yyyyy zdębiałam. Ale wzięłam. Jest w aucie. Jakby co.


Założyłam sobie pewną stronkę, ale zapomniałam do niej hasła. Tak tak Pierwsza, to ta co myślisz ;)


Ponadto od kilku dni strasznie u mnie wieje. U was też? Ciepły ten wicherek, jednak nazbyt porywisty. Koki mi burzy w drodze do pracy. Moja prababcia miała na to teorię. To znak, że ktoś we wsi się powiesił. Huuuuuuu. Po tak trzeźwym zdaniu, miałam pół nocki z głowy. Z głową pod pierzyną. A umysł pracował. Tworzył i wizualizował. Że to pewnie stary Ferenc dynda w swojej stodole lub nieco przygłupawy syn Kędzierskich w szopie. Zawsze uśmiercałam wiejskich chłopów. Nigdy baby, dziwne.


A skąd tytuł wpisu? - ktoś prychnie. Ano z poniższego komentarza cwanego pana prawnika, któren to uprzejmym był ospamować mi Graciarnię swą reklamą. Nie usunęłam, bo a nuż się komuś linki przydadzą, czego, rzecz jasna, i sobie i Państwu nie życzę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>