O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 2 lipca 2010

muzułmanizm. między wierszami.

W tematyce studiów mam jedną wątpliwość egzystencjalną:
Po co mi to kur** było? Mianowicie.

A mogłam wracać w piątek w pracy i rozkoszować się wolnym weekendem.
A mogłam jeździć do Wrocławia li i tylko w celach towarzyskich.
A mogłam po kryjomu w pracy drukować najnowsze kroje sukni ślubnych, a nie no-tat-ki.

A mogłam!

Tymczasem marzy mi się czytanie literatury pięknej na tarasie nadbałtyckiego hotelu, co ollllinkluzif serwuje malibu z mlekiem łaciatym oraz tonik choćby bez dżinu.

Tymczasem poza światem żyję realnym, nie wiem co u moich znajomych na nk, nie wiem, jak starcia prezydenckie, nie wiem kto wyleciał z mundialu. Nic nie wiem normalnie!

Za to w meczecie byłam. Takim prawdziwym, muzułmańskim. A nawet ukradkiem zdjęcia poczyniłam. Oto i one.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>