O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 9 lipca 2010

Chałupy welcome to :)

Tak na szybkiego wieści, gdyż jak w tytule.


Sesję egzaminacyjną położyłam, uniknąwszy co prawda niedostatecznych ocen w indeksie, tym niemniej kampania wrześniowa czeka na mnie radośnie, witając chlebem i solOM. Czemuż tak się stało, pominę, ponieważ nie mam czasu. Obecnie. Bom w pracy. A już za kilka godzin, za godzin parę wezmę plecak swój i gitaaarę ;)


Nad morze polskie bałtyckie zimne brudne, acz nasze jadę.


Wczoraj zrobiłam pranie rzeczy ciemnych. Suszą się. Nie kupiłam stroju, bo żaden mnie się nie podobał. Trudno. Wystąpię w tym sprzed komunii św. Najwyżej dziewczyny wstydzić się za mnie będą i wygnają na inny kocyk.


Boszzz. Dopiero to do mnie dotarło. Cztery znające się jak łyse klacze baby w jednym pokoju, w jednym miejscu, na jednej plaży. A każda z czterech inna. Trzy leniwce i jedna sportowa aktywistka. Trzy brunetki i jedna blondynka. Wszystkie z poważnym uszczerbkiem psychicznym, co przekłada się na ich życia tak zwane osobiste :)


Nie jestem spakowana. Nie mam torby. Mam zarośnięte brwi oraz dezodorant antyperspiracyjny marki lady speed stick o podnazwie cool girl.


Z takim bagażem musi być dobrze. No musi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>