O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 28 maja 2010

trochu grochu. i zasmażka.

Dzień dobry.


Podczas, gdy mnie tu nie było, była powódź we Wrocławiu i ja też tam byłam.
Edukacja, zakupy, przyjaciółki i co za tym idzie szczerość. Dużo szczerości. Puenta oto: jestem mistrzynią w marnowaniu czasu. Podczas gdy energiczna A. jedziła po mnie jak dwutonowy walec, równie leniwa O. brała w obronę. W efekcie stanęło na tym, że mam dokończyć natychmiastowo to, co co zaczęłam.
A zaczęłam sporo. Bo i książki, bo i firma, bo i mieszkanie.


Nic to, jak mawiają starożytni Chińczycy, trza się wziąć w garść lub przynajmniej złapać kilka wróbli ;)


Poza tem moja mamunia w wieku 55 lat zrobiła sobie tipsy!
Na wesele.
Nie moje.


Matko :)


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>