O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

wzruszenie kondolencyjne.

Miałam możliwość być na pogrzebie Pary Prezydenckiej, ale nie byłam. Zwyciężył obiektywizm, racjonalizm i wygodnictwo. Ominęły tłumy, 400 km podróży w jedną stronę oraz zmęczenie. Patriotyczną powinność spełniłam przed telewizorem. I mnie to wystarczy... Będąc tam, z pewnością bardziej czułabym patos i historyczną doniosłość, ale może i w głębi siebie pewną ambiwalencję...

Bardzo ukonkretyzowane łzy ciekły mi jednak po policzkach, gdy zobaczyłam to:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>