O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 26 stycznia 2010

otóż.

Szaleństwo cieszy się pewnym autorytetem. Gdy rozum pogrąża się w pomroce, przyjmuje się, że człowiek zaczyna obcować z twórczymi siłami, od których z dala pozostaje za sprawą natury intelekt.


Roland Jaccard: "Szaleństwo"


Być może jedynymi szaleńcami są ci, którzy szaleńcami nie są. Prawdziwi szaleńcy śmieją się szaleństwu w nos: nie zachodzi ich od tyłu; nie jest intruzem, jest lokatorem.


Tamże


Jeśli spędzę piąty dzień z rzędu nad etnopsychiatrią, schizofreniami, depresjami, nerwicami, psychozami, przeniesieniami i szerokorozumianym szaleństwem to najpierw sama sfiksuję, a później się porzygam.


Lub odwrotnie.


___________________________


Z poważaniem,


literatka - studentka


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>