O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 3 stycznia 2010

3 stycznia 2010 roku.

Drugi dzień roku zainaugurowałam totalnym bezklasiem, czym chwalić się nie należy. Źle mi z tym, na samą myśl dostaję pąsów i ogólnej awersji do samej siebie. Niemniej czasem bezklasie generują w nas ludzie. A konkretniej mężczyźni. Nie żebym teraz szukała winnych, choć po prawdzie wiem, co mówię.


Kontynuując zaczątek, dziś dokonam drugiego bezklasia. Bardzo świadoma.


Świadoma, że hej!


Nie wiem, co będzie potem, nie wiem też, co na ten temat sądzą wybitni psychologowie hamerykańskiej szkoły behavioryzmu, funkcjonalizmu i percepcjonizmu.


Ale jak mawiają starożytni górale, albo rybka, albo pipka.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>