O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 4 grudnia 2009

za co kocham moją rodzinę.

Za to, że w ciągu kilku godzin potrafią wykonać setki wzajemnych telefonów celem zebrania się w kupę, by pojechać 500 km na pogrzeb.


Zmarł mi wujek. Ogniwo od strony Dziadka. Góral z krwi i kości. Dużo mówił, dużo pił. Gdy pił, mówił niewyraźnie. Hulaszcza postać. Jak wszyscy od nich. Pamiętam, że na wesele kuzynki jechaliśmy busem z pijanym komendantem policji, jego kolegą po fachu. Wszyscy, o dziwo, przeżyli.


I czereśnie pamiętam.
I altanę wytrzeźwień pod lasem.
I całą Habalinę.


W niedzielę powspominają go nad tłustym rosołem. Wypiją wiadro wódki. Wszyscy zgodnie stwierdzą, że zmarł na wylew.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>