O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 30 listopada 2009

dedykacyj-nie.

Witkacy w jednej ze swoich sztuk powiedział:
"Ukorz się, dobrze ci to zrobi na mózg".


Żywię toteż nadzieję, że tak się stało w przypadku pana X (bo nigdy nie raczył się kulturalnie przedstawić), który łatając osobiste kompleksy w zjadliwych komentarzach*, podreperował zwoje własnego mózgu.


Na zdrowie. 


__________________


Ponadto jak na poniedziałek, czyli innymi słowy pierwszy dzień tygodnia, czuję się jakoś wyjątkowo umęczona, że aż strach pomyśleć, cóż dalej ze mną będzie.


Jedynie przy życiu trzyma mnie wizja przesyłki, którą to wkrótce przytaszczy mi kurier pod wąsem.
Będą w niej butki. Cztery butki. Niepoważne butki :) 


__________________


* ten wybitnie popisowy usunęłam, bo mój cyrk, moje małpy, tylko klaun okazał się intruzem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>