O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 29 października 2009

pozdrowienia i inne wyrazy od Zygmunta III Wazy.

Zasadniczo rzecz biorąc, jestem w gościach.
Zasadniczo rzecz biorąc, jestem chora jak jasna cholera!
W Warszawie.
A nawet w Legionowie.


Kicham, prycham i pocę się jak mysz w połogu.


Jak tak dalej pójdzie, nie ujrzę ani syrenki, ani łazienek, ani powązek, ani choć złotych tarasów.


Wrócę na swoją prowincję i nikt mi nie uwierzy, żem w stolYcy była. Z gorączką wrócę i opryszczką.


O!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>