O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 13 października 2009

ciepłe, kraśne skarpetki babcinej robótki ręcznej chyba.

Jeśli dziś kto słyszał bądź czytał bądź widział w telewizORZE pierwszą tego roku śnieżycę w Polsce to to transmisja ode mnie była. Na żywo. Luuudzie. Jak zawiało i sypło, to mi naleciało puchu za kołnierz jesiennej katany dżinsowej i nawet postawiony na sztorc kołnierzyk nie pomógł. Raczę się teraz zwykłą herbatą ze zwykłą cytryną.


A w pracy to albo jest poważnie, bo przed poważną imprezą, albo śmiesznie, bo TUŻ przed poważną imprezą i już wiadomym jest, że się z czymś nie zdąży. Dziś na ten przykład przyszedł do nas w interesach kulturalnych pan pewien. Oto obrazek:


Biuro. Ja i kilka innych osób wmieszanych w dialog. Wtem dostaję od stażysty siedzącego tuż obok SMS o treści:


Spójrz na skarpetki tego pana. Z pewnością muszą być ciepłe.


Jak żem parskła, tak pod pozorem zakrztuszenia się śliną, resztę wizyty pana spędziłam w sali muzycznej. 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>