O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 19 października 2009

"tam bym chciała damą być, ach damą być, ach damą być i na wyspach bananowych dyrdymały śnić"

Trzy dni spędzone w butach na obcasach, z czego jeden, bo tak wypadało, spowodował nagniotki i śladowe opuchlizny w okolicach mego śródstopia oraz umocnił w przekonaniu, że damOM to ja nigdy, k****, nie BEDE.


No nic, pozostały mi baleriny tudzież botki, no i wygląd trzpiotki ;>


Kim więc będę? Kim jestem? Dokąd zmierzam? Yyy, dobra, koniec żartów i nadętej filozofii życia. Nałykałam się ostatnio Kołakowskiego, to mi odbija i myślę, żem mądra.


Z soboty na niedzielę jadłam OBIAD kilka minut przed północą. Smaczny był, zwłaszcza marchewka z cebulą, śmietaną i tymiankiem. Właśnie! Gdybym porodziła syna, a najlepiej dwóch prawie że naraz, to mogłabym ich nazwać Tymianek i Podbiał. Oryginalnie. Z pewnością mieliby masę przygód już od przedszkola.


Z soboty na niedzielę utoczyłam sporo babskich rozmów, przez co z niedzieli na poniedziałek śniło mi się, że Aga była na okresie próbnym menadżerką DODY i musiała strasznie szybko zmieniać jej pióropusze między jedną piosenką a drugą. Stresowałam się razem z nią, bo to mój pomysł był. Z tą pracą.  


I paczka do mnie dziś przyszła. Z perfumami, których poszukiwałam jakieś dziesięć lat. Jutro się nimi wypsikam i powłóczę do pracy, zostawiając za sobą smugę wyrafinowanej kobiecości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>