O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 22 października 2009

Bemol w tonacji mollowej.

Pamiętacie Bemola?
Znów podczas przemieszczania go w sitku kuchennym z kuli do słoika nastąpiło wysmyknięcie się go i niebezpieczny upadek na podłogę, na której wykonywał nerwowe ruchy, gdy usiłowałam go złapać. Oburącz.


Teraz, gdy ma już zmienioną wodę, pełną schludność i harmonię, to nie chce jeść kulek oraz wykazuje małe zainteresowanie otaczającym go światem.


Czy on się potłukł?
Czy jego coś boli?
Czy mam mu wkruszyć nurofen forte?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>