O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 8 września 2009

od torsji do rekrutacji, czyli przegląd tygodniowy literatki.

W ostatnim czasie się działo. Na przykład leżałam 4 dni w łóżku z grypą. Żołądkową. Więc często też nie leżałam, a biegałam. Pozycja pokutna - na kolanach. W ogóle to zaczęło sie od taty. On ci to zainaugurował wraz z rozpoczęciem roku szkolnego. Poczęstował mnie. Ja mamę. Ot taka rodzinna sztafeta.


Uczestniczyłam też w imprezie o charakterze folkowym. W roli śpiewaczki i wypisywaczki dyplomów (w tym jednego dla siebie). Tamże cieszyłam się braniem niemałym. Zwłaszcza u zalkoholizowanych dwudziestolatków. Pragnęli ze mną rozmów oraz tańców. Najlepiej wszyscy naraz.


Uczestniczyłam też w imprezie pracowej o charakterze... małopracowym. Była wódka, sałatki z majonezem, sałatki z oliwą, sałatki z kurczakiem oraz pepsi cola na zapitkę. Była swawola ruchowa na parkiecie w takt je-dy-nej płyty, jaką mieliśmy, bo nikt nie zabrał więcej, nie przewidziawszy wygibasów. Hit sprzed 3 (?) lat okazał się hitem naszej imprezy. KANIKUŁY mianowicie. Kojarzycie? I podczas owych KANIKUŁ(ÓW) jeden ze stażystów z(E)sunął się był z kilku schÓdków, niespodziewanie obijając sobie kość ogonową. Boli podobno do dziś.


Ponadto zostały mi cztery dni (aaaaa!) do podjęcia decyzji odnośnie mej edukacji, bowiem wymyśliłam sobie kolejne studia z cyklu NACOMITO. Analizuję, kminię, kalkuluję. Stąd te wahania i kluczowe z ludzkich pytań: co ja z tego będę miała? 


Wiedzę, kochana, wiedzę! I może odrobinę prestiżu - podpowiada szeptem prosto z trzewi moje alter ego. 
Reszta, jak wiemy, jest złudzeniem.


Oczywiście i poprzednie zdanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>