O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 13 sierpnia 2009

nike z Samotraki.

Skłonność do burzenia całkiem estetycznych i mocno ugruntowanych budowli mam wpisaną chyba w charakter. Paskudny charakter egotyzmu, dyktatury i księżniczkowatości.


Znów zatem jestem jako ta Nike, która się waha. Nie wiem tylko, czy mam przed sobą szałas, dwukondygnacyjny domek jednorodzinny czy może coś na miarę koloseum. Czy gdy kopnę, rozleci się, czy niepotrzebnie złamię sobie nogę?


A może to wszystko po prostu obejść? I nie oglądając się wstecz, rzucić za siebie rozognioną pochodnię, i podpalić jak przydrożne trawy, i pobiec...


Wprost do piekła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>