O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 25 sierpnia 2009

krakowski knajping - fotorelacja.

1. Cafe Botanica na Brackiej.

Miejsce idealne na wymyślną kawę po południu. Miękka, mchowa, soczysta zieleń miesza się z surowością metalowych okuć i rozłożystego drzewa. Świetne zestawienie materii. Daje spokój. Ten wewnętrzny. A najfajniej siedzi się w otwartym oknie. I spogląda na ludzi.



2. CAMELOT w Zaułku Niewiernego Tomasza.

Taka trochę wrocławska Mleczarnia, tyle że mniej nadymiona, a właściwie to wcale. Drewniane podłogi z desek, schodki, przejścia, stare szafy, szafeczki, serwantki pełne bibletów, rzeźby aniołów. Ludycznie, przez co swojsko. W sam raz na wieczorne piwo z miodem. Odziać się w długą zwiewną kieckę, oblec w korale i nasłuchiwać nieruchomych gaździn ulokowanych na parapetach.



3. Cafe Magia przy Placu Mariackim.

Magicznie. Po prostu. Stonowane, wyraziste wnętrza w połączeniu z nieeleganckimi krzesłami, stołami, toaletkami pozbieranymi z przedwojennych domów. Kilka wygodnych sof, stylowy dziedziniec, gra świateł, mała, lecz treściwa biblioteczka. I tanie drinki z malibu. I pyszna czekolada z miętą.



4. Migrena Cafe na Gołębiej.

Miejsce najprostsze spośród wybranych, niemniej kameralne i przytulne. Genialnie nazewniczo! Tu byłam z Entropią lub uwentualnie z Kasją.pl. Ona twierdzi, że jej spokój jest złudny. Mnie urzekł. Mądra z niej kobieta. Humanistka z niemałą wiedzą ekonomiczną. I do kina chadza. Na nieogłupiające filmy. I oczytana jest. I ma fJoletowe ramiączka ;] I gania czasem po Zwierzynieckiej. Służbowo. Po cichu. Po wielkieeemu cichu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>