O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 23 sierpnia 2009

kraków - dzień drugi i kolejne.

Tłumy. Wszędy tłumy. Piesze wycieczki emerytów z Niemiec. Rowerowe wycieczki kolonistów z Mazur. Dużo mimów i gołębi. Kwiaciarki. Mickiewicz i jego naród. Słońce. Nachalne jak na warunki miejskie. Bezdeszczowa Bracka. Uliczki. Wśród uliczek wąskich niebezpieczne związki. Zabytek na zabytku. Wawel. Skarbiec. Wawel. Komnaty z portretami niepięknych księżnych. Wawel. Smocza Jama. Tłumy Japończyków. I Chińczyków. Żydowski Kazimierz usiany synagogami (każda z wstępem za 5 zł). I tu alarm ornitologiczny, prosto ze kazimierzowego słupa :]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>