O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 5 lipca 2009

róż. nie i już! choć avanti twierdzi inaczej.

Znów mnie dopada nastrój nie do końca radosny, co możnaby zwalić na różne okoliczności przyrody, w jakich przyszło mi żyć. I nie chodzi już o ten cholerny deszcz. Do niego, to powiem Wam, już nawet przywykłam.


Ratując się, jak tylko można, kupiłam wczoraj cichobiegi w kolorze modnym wielce, bo fJoletowym, który tego roku nie nazywa się fJoletowy, a jagodowy. Wiem, bo czytam mądre pisma traktujące o tym właśnie! O pół numeru za duże, ale jak w czubek waty napcham, leżeć będą jak ulał. Oraz błyszczyk w kolorze nude, gdyż jak się eksponuje oczy, to już ust za bardzo nie można. Wiem, bo czytam mądre pisma traktujące o tym właśnie!


A jak już się wyrwę do metropolii to poprawię nastrój torebunią kompletnie niepasującą barwą do obuwia, ponieważ w tym sezonie nie jest to dobrze odbierane w świecie fashion. Wiem, bo czytam mądre pisma traktujące o tym właśnie!


W owych pismach wyczytałam także, że tego lata róż osłodzi bananowe stylizacje. Hm. Może i tak, jednak ja się na bananowo stylizować raczej nie będę. Głównie z praktyczncyh względów. Co by mnie muszki nie obsiadły, zostawiając przy okazji swoje drobne odchody.


Tyle o modzie na dziś.


Prosto z Mediolanu nadawała dla Państwa Ewa Minge.


____________


A pretensjonalny parasol z dołu coś zjadło. Blox?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>