O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 1 lipca 2009

duma. i uprzedzenie?

W pewnym konkursie przyuważono pisaninę literatki, za co została suto wyróżniona. Z tej oto przyczyny rzeczona przechadza się teraz po pokoju własnym z głową trącającą o żyrandol. Duma rozpiera jej wątłe piersi. Grymas ma nieco zmanierowanej artystki. Zapaliłaby, ale nie pali. Wypiłaby, ale jutrzejszy dzień trudno byłoby przeżyć z kacem.
Chodzi zatem.
Prozaicznie.
W te i nazad.


I myśli sobie w duszy, że popełni wreszcie tę cholerną epopeję na miarę czasów, co to ją zekranizują pełnometrażowo, jak również w kawałkach oraz przetłumaczą na pińć języków świata, w tym na środkowosudański. 
Musi tylko poszukać jakiegoś szkieletu, jakiejś kanwy, na której się oprze, bo szczegółów we łbie to ma od cholery. Brakuje kręgosłupa. 


Czasem nawet tego moralnego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>