O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 16 lipca 2009

ciocia Krysia.

Z wrocławskiej wycieczki wróciłam cała i zdrowa, czego nie można powiedzieć o wizytowanej przez nas cioci. Czas bowiem coraz okrutniej zaczyna z niej drwić.
Podobno takie jest życie. Szkoda tylko, że w rozdzielaniu ułomności ludzkich nie ma zachowania sensownych proporcji.


Ciocia obdarowywana jest hojnie.
Nazbyt hojnie.
Alzheimerem.
I zdaje się, że to nie koniec przeznaczonych dla niej podarków od losu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>