O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 22 lipca 2009

bo ja.

Bo ja jestem bardzo rozgarniętą, pewną siebie kobietą, co potrafi wydać stanowcze polecenie, rzucić niejedną kurwą w przestrzeń bliższą bądź dalszą, tupnąć i powiedzieć "zamknąć japy, teraz ja mówię"!.


Bo ja mogę epatować radością i optymizmem, hojnie rozdawać rady życiowe tym z pozoru mniej rozgarniętym, co to nie wiedzą, czy być z nim i urodzić mu rozkoszne bobo, czy może zostawić w cholerę i pognać, gdzie pieprz rośnie.


Bo ja zawsze mam na podorędziu złotą myśl, przysłowie macedońskie, fraszkę Sztaudyngera, myśl nieuczesaną Leca, haiku prosto z Japonii.


I co z tego.


Kiedy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>