O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 5 czerwca 2009

wybory a ignorancja społeczna.


Temat wyborów już się wszystkim pewnie przejadł, toteż nie będę tu uprawiała ani politycznej agitacji, ani innej niezdrowej nagonki socjo_logicznej, bo doszukiwać się w tym logiki trudno.


Opowiem jeno dykteryjkę z życia wziętą.


Kilka dni temu spotkaliśmy się z wykształconą panią belferką, która to pani belferka będzie w jednym z lokali wyborczych. Na niej to spoczywa przygotowanie pomieszczenia stricte pod 7 czerwca. Zapytujemy więc, czy już tam była, czy są stoły, czy jest urna, czy są obrusy, herby, flagi:


Ja: Pani belferko (tu pada jej imię), a czy jest tam w ogóle flaga unijna?


Pani belferka: Yyyy, a jaka to? To taka z gwiazdkami???


KURTYNA.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>