O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 20 czerwca 2009

tanie gadanie.

Z grubsza rzecz biorąc, poza konsomolskimi pozdrowieniami, nie mam Państwu nic do zaoferowania. Bo tak:


W moim życiu nic przełomowego się nie wydarzyło i raczej nie przewiduję rewolucji. Kiedy mi każą, to pracuję, kiedy jest okazja do słodkiego opier*** to korzystam z dobrodziejstw aż furczy. Za oknem nadal jesień, choć kalendarz ścienny twierdzi inaczej. Dawno też nie miałam grypy. Oraz ospy. Eee, co ja gadam! Ospy to wcale nie miałam i tylko czekać aż mnie przyatakuje kiedyś, w wieku lat 40. jak urodzę akuratnie pierworodne dziecko, co mnie najpierw poczęstuje żółtaczką a potem wysypką. I mi dziury zostaną aż do sędziwej starości. Wszędy.


A w biedronce zakupiłyśmy z mamusią hamak. I gdy zaczęłam dokonywać wizualizacji tegoż, jak wespół zespół zalegniemy na tymże, to dopadła nas taka goopawka, iż mamusia schowała się za regały działu chemicznego, tymczasem ja stałam na środku placu boju rżąc w pasiaty woreczek z naszym nowym nabytkiem.


Oraz mamusia stłukła słoiczek majonezu. I na nowo chichra była.


Po czym opuściłyśmy ów "MARKET". Bez produktu, po który tam się udałyśmy w celach służbowych.


A, i pytanie mam. O so chozi z tą telefonią komórkowo-biedronkową??? To konkurent jest jakiś?


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>